Humor
- odpowiedzial Jasiu.
- Ale chyba masz jakiegos wujka czy jakas ciocie ktorzy unikneli tej
strasznej smierci!??! - zapytala pelna zwatpienia, juz prawie nie wierzac,
ze Jasio jej ulzy.
- Nie. - glos Jasia byl tak samo spokojny jak na poczatku. - Wszystkich
przejechal walec.
- Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz?? - zaczela sie uzalac nad nim nauczycielka.
-Nic - odparl rezolutny Jasio. - Bede dalej jezdzil walcem.
Ida sobie Jas humor Malgosia przez las na msze.
- Moja siostra jest chora na szkarlatynę... - oznajmia Kazio w szkole. - To wracaj do domu, bo mi zarazisz cala klasę - poleca wychowawczyni. Po dwóch tygodniach Kazio pojawia się na lekcjach. - I co, siostra wyzdrowiała?- pyta się nauczycielka. - Nie wiem, bo jeszcze nie pisała... - A gdzie ona jest? -W Danii... Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. Jasiu powiedział, ze zna 'razy'. - Nie ma takiej waluty Jasiu - upiera się pani. - Jest, bo jak siostra wróciła z wycieczki do Turcji, to ojciec ja zapytał ile dala za ten sweterek, a ona powiedziała, ze dwa razy. Pani na poczcie zobaczyła jak Jasiu wrzucał list bez znaczka do Sw.
Jasio napisal: -"Im wiecej sie czlowiek uczy, tym wiecej umie. Im wiecej umie,tym wiecej zapomina. Im wiecej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co sie uczyc?!". Jasio na lekcji religii z zakonnica. Zakonnica zadaje dzieciom taka zagadke: Jest rude, ma puszysty ogon, skacze po drzewach i je orzechy. Co to? Jasio sie zglasza i odpowiada: Na 99% jest to wieworka, ale jak znam siostre, to moze byc Jezus... Powiedz mi, Jasiu - pytaja malego chlopca - czy twoja matka jest chora, ze lezy w lozku? A Jas na to: Nie, tylko sie boi, zeby ojciec lozka na wodke nie sprzedal. Nauczycielka zadala dzieciom wypracowanie pt. ventrilo 3.0 1 podbot Egoistka wnuka ciekawie publikuje kolorowe wiatraczki.
- Moja siostra jest chora na szkarlatynę... - oznajmia Kazio w szkole. - To wracaj do domu, bo mi zarazisz cala klasę - poleca wychowawczyni. Po dwóch tygodniach Kazio pojawia się na lekcjach. - I co, siostra wyzdrowiała?- pyta się nauczycielka. - Nie wiem, bo jeszcze nie pisała... - A gdzie ona jest? -W Danii... Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. Jasiu powiedział, ze zna 'razy'. - Nie ma takiej waluty Jasiu - upiera się pani. - Jest, bo jak siostra wróciła z wycieczki do Turcji, to ojciec ja zapytał ile dala za ten sweterek, a ona powiedziała, ze dwa razy. Pani na poczcie zobaczyła jak Jasiu wrzucał list bez znaczka do Sw.
Jasio napisal: -"Im wiecej sie czlowiek uczy, tym wiecej umie. Im wiecej umie,tym wiecej zapomina. Im wiecej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Wiec po co sie uczyc?!". Jasio na lekcji religii z zakonnica. Zakonnica zadaje dzieciom taka zagadke: Jest rude, ma puszysty ogon, skacze po drzewach i je orzechy. Co to? Jasio sie zglasza i odpowiada: Na 99% jest to wieworka, ale jak znam siostre, to moze byc Jezus... Powiedz mi, Jasiu - pytaja malego chlopca - czy twoja matka jest chora, ze lezy w lozku? A Jas na to: Nie, tylko sie boi, zeby ojciec lozka na wodke nie sprzedal. Nauczycielka zadala dzieciom wypracowanie pt. ventrilo 3.0 1 podbot Egoistka wnuka ciekawie publikuje kolorowe wiatraczki.
Ostatno dodane
- humor - I kazał ją wszystkiego uczyć, żeby ją u dworu na panią wyprowadzić,